Walentynki tuż tuż.Nie żebym była jakąś ich zapalona zwolenniczką.Co to to nie.Ale to jeden z tych milszych dni w roku.Przyjemnie jest popatrzeć na zakochane pary,które szturmuja kina,restauracje i parki.Od razu czuje się wiosnę(choc pogoda za oknem na to nie wskazuje).Poniżej prezentuje parę...hmm nazwijmy to "randkowych" zestawów

.
1.Zestaw dośc luzny.W sam raz do kina czy na długi spacer.Oczywiście polecam kurtkę,bo inaczej zapalenie płuc jak nic.Nie jest on może nadmiernie orginalny

,ale z pewnością jest wygodny. A poza tym składa się z elementów ,które w wiekszości szaf mozna znależć.Proste jeansy,t-shirt,kamizelka.Więc jeżeli obudzimy się z krzykiem"nie mam co na siebie włożyć"-jak znalazł.
2.Zestaw bardziej dziewczęcy.Prosta,szara sukienka,czarne kryjące rajstopy,oxfordy lub czarne botki,chusta i na wierzch jeansowa kurteczka(rozpięta,podtoczone rękawy).Do tego zabawana torebka-serce(mozna szaleć wszak są walentynki-kicz dozowlony

).
3.Zestaw dla właścicielek zgrabnych nóg.Czarna mini,długie czranepodkolanówki(by nie było zimno oczywiście nałożone na cieliste rajstopy :Pnajlepiej matowe a nie błyszczące),delikatnei przezroczysta bluzeczka.Seksownie ale bez przesady.Ozywione czerwona opaską do włosow i fikusna torebeczką.
4.Zestaw na elegancką kolację.Dodatki ograniczone do minimum-kolczyki,kopertówka(motyw serca-a co tam:P) i czarne szpilki.Zakochałam się w tej sukience-ten kolor i fason...ahhh.
-
KoRbA91:
Pokaż wszystkie (1) ›